W moim domu odkąd pamiętam zawsze były psy.
Psy mieli pradziadkowie, dziadkowie, rodzice no i ja.
Zawsze byliśmy zapsieni, a ja w skrytości ducha marzyłam o kocie,
którego mieć wtedy nie mogłam.
Kiedy załozyłam własną rodzinę,
kot przyszedł do mnie sam - duży,
prawie dorosły, piekny biało-rudy
kocur - bez pytania władował się
do wózka mojej połrocznej wtedy córeczki.
Był z nami prawie 18 lat.
Wtedy jeszcze nie myślałam o założeniu hodowli, byłam zadowolona ,
że mam kota.
Pewnego pięknego lata (to był rok 2005 ) wybrałam się na wystawę
kotow rasowych w Sopocie , specjalnie żeby zobaczyć różne rasy kotów,
o których wiele słyszałam, ale nigdy nie widziałam.
To było to - najpierw totalne zauroczenie, potem mnóstwo pytań
i rozmów z hodowcami
i długie przekonywanie męża , że w zasadzie już dojrzał do tego aby mieć w domu ,
więcej niż jednego mruczącego amatora ciepłych pieleszy .
No i tak to się zaczęło :)
Hodowlę o przydomku Annapolis*PL założyliśmy w 2005 roku .
Głównym założeniem naszej hodowli , jest hodowanie wspaniałych w typie i
charakterze , dużych oraz zdrowych pod każdym względem kotów.
Ponieważ przywiązujemy ogromną wagę do zdrowia naszych ogonków ,
kociaste są pod stałą opieką lekarza weterynarii M. Barancewicz .
Podstawowym pożywieniem naszych kotów jest przede wszystkim pełnowartościowy BARF ,
surowe przemrożone serca cielęce . Surowe mięso z suplementami
stanowi 90% pożywienia naszych kotów , pozostałe 10% stanowi karma sucha .
Karma sucha którą nasze koty również dostają to Taste of The Wild .
Nabiał to wszelkie serki homogenizowane , twarogi , jogurty ....
Do tego wszystkiego dochodzą różne pasty witaminowe i mnóstwo innych dodatków .
Nie wyobrażam sobie teraz domu bez kotów, nie ważne czy są rasowe czy nie,
wszystkie koty są cudowne.
mrauuuu